Wilfredo León mieszka z żoną Małgorzatą i trojgiem dzieci w Lublinie. Jak już poruszamy ten temat, poznaj zaskakujące fakty o życiu Piotra Cugowskiego w Lublinie. Rodzina przeniosła się tam w 2026 roku, gdy siatkarz dołączył do Bogdanki LUK Lublin. Nie ujawnia dokładnego adresu ani szczegółów posesji, dlatego o samym domu wiadomo niewiele. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że dla rodziny najważniejsze są prywatność, spokój i dobre warunki do codziennego życia.
Przeprowadzka wiązała się nie tylko z kontraktem klubowym. León chciał, by dzieci uczyły się w polskiej szkole i zyskały większą stabilizację. Wcześniej przez lata mieszkał z rodziną we Włoszech, gdzie w latach 2018–2026 grał w Sir Safety Perugia. Wcześniej, od 2014 do 2018 roku, reprezentował Zenit Kazań. W lipcu 2015 roku otrzymał polskie obywatelstwo, a od 2019 roku występuje w reprezentacji Polski.
Ważną częścią domowej codzienności Leóna jest opieka nad dziećmi: Natalią, urodzoną w maju 2017 roku, Christianem, który przyszedł na świat w listopadzie 2019 roku, i Seleną, urodzoną w czerwcu 2026 roku. Siatkarz opowiadał, że w Polsce częściej może zawieźć dzieci do szkoły lub przedszkola, odebrać je i spędzić z nimi czas. Małgorzata zajmuje się głównie szkolnymi obowiązkami, a on przekazuje dzieciom praktyczne zasady i uczy je dobrych manier.
Rodzinny azyl siatkarza: codzienność z dala od parkietu

Małgorzata Leon wspominała, że po pierwszym roku rodzina znała już w Lublinie swoje „utarte szlaki” i zaczęła traktować miasto jak drugi dom. Ceni jego wielkość: nie jest ani za duże, ani za małe, a zarazem oferuje wszystko, czego potrzeba. Ciepłe przyjęcie mieszkańców oraz dostęp do szkół i codziennych udogodnień pomogły rodzinie szybko poczuć się swobodnie.
Rodzina nie ujawniła metrażu, ceny, wystroju ani lokalizacji domu. Wiadomo więc jedynie, że to miejsce, do którego León wraca między treningami, meczami i wyjazdami. Małgorzata żartowała, że mąż czasem planuje czas z dziećmi, nie wiedząc, że mają już stałe zajęcia. Mimo tych drobnych nieporozumień ceni jego obecność i pomoc w codziennych obowiązkach.

Poza siatkówką León lubi wędkować, a wolne chwile spędza z najbliższymi. Grał w Rosji, we Włoszech i w Polsce; według publikowanych danych w Perugii zarabiał nawet około 1,4 miliona dolarów za sezon. Od 2021 roku jest też współwłaścicielem klubu Anioły Toruń, w którym jego żona pełni funkcję wiceprezeski. Lublin pozostaje ich codzienną rodzinną bazą, o której nie opowiadają ze wszystkimi szczegółami.
Jak Wilfredo León łączy życie rodzinne z karierą siatkarza?
Wilfredo León łączy karierę siatkarską z życiem rodzinnym dzięki przemyślanym decyzjom, zaangażowaniu w wychowanie dzieci i wsparciu żony. Oto, jak organizują codzienność:
- Wybór Polski i Lublina. Po latach gry za granicą — między innymi w Zenicie Kazań i włoskim klubie Sir Safety Perugia — León w 2024 roku dołączył do Bogdanki LUK Lublin i przeprowadził się z rodziną do Polski. Małżonkowie chcieli między innymi zapewnić dzieciom naukę w polskiej szkole. Dobrze odnaleźli się w Lublinie, który cenią za wygodę i odpowiednią wielkość.
- Aktywny udział w życiu dzieci. Kiedy León jest w domu, stara się zawozić dzieci do szkoły i przedszkola, odbierać je, bawić się z nimi oraz pomagać w nauce, na przykład matematyki. Dba też o to, by znały dobre maniery i potrafiły zachować się w różnych sytuacjach. Przypomina im choćby o zwrotach grzecznościowych i przepuszczaniu innych.
- Podział obowiązków i wzajemne wsparcie. Żona siatkarza, Małgorzata, pomaga dzieciom w szkolnych obowiązkach, a León dzieli się z nimi swoim doświadczeniem. Jak zauważa Małgorzata, obecność męża oznacza dodatkową pomoc w opiece, podwożeniu dzieci czy układaniu ich do snu. Czasem jednak ich plany się rozmijają: León chce spędzić czas z dziećmi, ale one mają już zaplanowane zajęcia. Zwykle rodzina podchodzi do takich sytuacji z humorem.
- Bliskość mimo wymagającej kariery. Wyjazdy i intensywne sezony ograniczają wspólny czas, dlatego León wykorzystuje wolne chwile na rodzinne aktywności. Lubi też wędkować i może dzielić tę pasję z bliskimi. Rodzina ma troje dzieci: Natalię, urodzoną w 2017 roku, Christiana, który przyszedł na świat w 2019 roku, oraz Selenę z 2023 roku.
- Prywatność i stabilizacja. Para poznała się przez internet, a na żywo spotkała po raz pierwszy w Gdańsku w 2011 roku. Pobrali się w 2016 roku. Po latach życia w różnych krajach osiedlenie się w Polsce dało dzieciom stabilne warunki, a rodzinie pozwoliło chronić prywatność przed nadmiernym zainteresowaniem mediów.
Lublin oczami Wilfredo Leóna: ulubione miejsca i codzienne zwyczaje
Kiedy patrzę na Lublin oczami Wilfredo Leóna, widzę miasto, w którym łatwo pogodzić siatkówkę z życiem rodzinnym. Po latach spędzonych w Rosji i we Włoszech Wilfredo, jego żona Małgorzata i troje dzieci przenieśli się tu, gdy zaczął grać w Bogdance LUK Lublin. Ważnym powodem była możliwość nauki dzieci w polskiej szkole. Rodzina szybko doceniła też samo miasto: nie jest ani za duże, ani za małe, a potrzebne miejsca znajdują się blisko. Małgorzata mówiła, że czują się tu jak w domu i mają już swoje codzienne trasy.
W ich lubelskim życiu ważne są nie tylko wielkie atrakcje, lecz także szkoła, przedszkole, dom i miejsca, w których mogą spędzać czas z dziećmi. Wilfredo stara się odwozić je na zajęcia, odbierać i bawić się z nimi, choć treningi ograniczają jego wolny czas. W domu pomaga dzieciom z matematyką, a przy lekcjach po polsku — jak sam żartował — najpierw musi się czegoś nauczyć. Pisaliśmy o tym w tym wpisie. Lubię myśl o gwieździe światowej siatkówki, która po intensywnym dniu czerpie radość ze zwyczajnych rodzinnych obowiązków.
W domu siatkarza liczą się dobre maniery i wspólny czas
W codziennym wychowaniu liczą się również drobne lekcje dobrych manier. Wilfredo przypomina dzieciom, by odpowiedzialnie zachowywały się na ulicy i w szkole oraz mówiły „dzień dobry” i „dziękuję”. Zachęca też syna, by przytrzymywał drzwi osobom, które idą za nim. Małgorzata wspiera dzieci w nauce, a Wilfredo pomaga przy podwożeniu, zabawie i wieczornym układaniu ich do snu. Czasem jego plany kolidują z zajęciami dzieci, co wywołuje w domu raczej wesołe zamieszanie niż poważny spór.
Poza siatkarskim parkietem Wilfredo chętnie wędkuje i odpoczywa z najbliższymi. Rodzinne wyjścia oraz zabawy na świeżym powietrzu dobrze wpisują się w rytm miasta. Lublin zapewnia rodzinie przestrzeń do zwyczajnego życia, a bliskość szkoły i innych ważnych miejsc ułatwia Wilfredo łączenie sportowych obowiązków z obecnością w domu. Nic więc dziwnego, że Leónowie mówią o Lublinie jak o swoim drugim domu.
Lublin pozwala połączyć sportowe ambicje z codziennym życiem rodzinnym. Bliskość ważnych miejsc i przyjazna atmosfera pomagają poczuć się tu jak w domu.
Ciekawostka: mimo intensywnych treningów Wilfredo León stara się uczestniczyć w codziennych obowiązkach rodzinnych — odwozi dzieci na zajęcia, pomaga im w matematyce i wieczorem układa je do snu.
Dlaczego Wilfredo León wybrał Lublin na swój nowy dom?
Gdybym miała wskazać najważniejszy powód, dla którego Wilfredo León wybrał Lublin na nowy dom, wskazałabym rodzinę. W sezonie 2024/2025 dołączył do Bogdanki LUK Lublin i przeprowadził się z bliskimi z Włoch do Polski, aby dzieci mogły uczyć się w polskiej szkole. Razem z Małgorzatą wychowuje Natalię, Christiana i Selenę. Życie w jednym miejscu zapewnia im większą stabilność po latach spędzonych za granicą.
Wybór miasta miał również praktyczny wymiar. Małgorzata opisywała Lublin jako miejsce „nie za duże i nie za małe”, gdzie wszystko jest pod ręką. Rodzinie spodobały się wygoda, spokojniejsze tempo życia oraz ciepłe przyjęcie mieszkańców. Po przeprowadzce León częściej może zawieźć dzieci do szkoły lub przedszkola, pobawić się z nimi i pomóc im w matematyce. Przy tak wymagającej karierze sportowej te zwyczajne chwile mają szczególną wartość.
Spokojna codzienność i rodzinne rytuały poza siatkarską halą
Na liście powodów, dla których Lublin odpowiada rodzinie Leóna, znalazły się:
- spokojniejsze tempo życia i wygoda na co dzień,
- bliskość szkoły, przedszkola i innych ważnych miejsc,
- życzliwe przyjęcie przez mieszkańców,
- możliwość spędzania więcej czasu z dziećmi.

Przeprowadzka zbiegła się z ważnym etapem kariery Leóna. W latach 2014–2018 grał w Zenicie Kazań, a następnie przez sześć sezonów reprezentował Sir Safety Perugia. Wcześniej występował też w katarskim Ar-Rajjan SC. Polskie obywatelstwo otrzymał w lipcu 2015 roku, dlatego Polska nie była dla niego przypadkowym przystankiem — już wcześniej łączyły go z nią ważne relacje i plany.
Lublin odpowiada Leónowi także dlatego, że poza halą może poczuć się jak u siebie. Rodzina wypracowała codzienne trasy i rytuały, a siatkarz aktywnie uczestniczy w wychowaniu dzieci: uczy je dobrych manier i pomaga w szkolnych zadaniach. Małgorzata mówiła, że czują się już w mieście jak w domu. Jak już poruszamy się w tym temacie to Poznaj sekrety profesjonalnego nagrywania w domu. To zrozumiałe, ponieważ Lublin zapewnia im spokojną bazę, bliskość rodziny oraz możliwość łączenia sportowych ambicji z codziennym życiem.
Ciekawostka: Choć Wilfredo León przez lata mieszkał we Włoszech, przeprowadzka do Lublina pozwoliła mu częściej uczestniczyć w codziennych obowiązkach rodzinnych, takich jak odwożenie dzieci do szkoły i pomoc w odrabianiu lekcji.
Źródła:
- https://www.osrodek.ilawa.pl/gdzie-mieszka-wilfredo-leon/
- https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/gdy-sie-poznali-gwiazdor-mieszkal-na-kubie-tak-zyja-w-polsce/myvq9l8
- https://sport.interia.pl/sportowe-zycie/news-wilfredo-leon-wrocil-do-domu-i-sie-wydalo-jego-zona-ujawnila,nId,22432663
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilfredo_Le%C3%B3n
