„Płyty winylowe nigdy nie wyjdą z mody” – grzmiał mój dziadek, a ja… tylko się uśmiechałem. Nadchodziła epoka nośników cyfrowych, zaraz potem w internecie pojawił się streaming. Kto by chciał słuchać winyli, które trzeszczą i trzeba je często zmieniać? Z biegiem czasu, jednak to winyle okazały się niezawodne – nie tylko mają niepowtarzalny dźwięk, ale też działanie terapeutyczne. Dzięki nim umiem naprawdę odpoczywać.
Dlaczego płyty winylowe znów są popularne?
Na popularność winyli składa się wiele elementów, począwszy od jakości dźwięku, skończywszy na celebracji ich słuchania. Ich zmierzch zbiegł się z rozwojem nośników cyfrowych, które na początku wydawały się pod każdym względem lepsze. Jednak wystarczyło kilka dekad, by się przekonać, że streaming i kompresja odarły muzykę nie tylko z magii, ale też z jakości. Śmiałem się, gdy mój ojciec mówił, że w internecie jest co najwyżej muzyczka, ale nie muzyka. Dziś ze wstydem przyznaję mu rację. Wystarczy porównać nagrania na winylach z tymi dostępnymi w streamingu. Paradoksalnie to na płytach winylowych lepiej słychać poszczególne instrumenty i wszystkie muzyczne niuanse.
No i sam rytuał ostrożnego wyjmowania płyty, ustawiania igły, początkowe trzeszczenie, które szybko zamienia się w pełną dźwięków muzykę. Tego nie da się porównać z niczym i nawet włożenie płyty cyfrowej do odtwarzacza, chociaż też nie potrzebuje internetu, nie jest takim przeżyciem.
Jest jeszcze jeden powód popularności winyli – stanowią część stylu retro we wnętrzach, który znowu jest modny. Ale o tym nie będę pisać, skupmy się na muzyce.
Jak przechowywać winyle?
Winyle powinny być przechowywane pionowo. Od tej reguły w zasadzie nie ma odwołania, dopuszczalne jest ustawienie ich pod lekkim kątem. Natomiast absolutnie nie powinny leżeć poziomo. Ta pozycja może powodować odkształcenia i w konsekwencji pogorszenie jakości odtwarzania. Mebel, na którym stoją winyle, powinien być stabilny – lepiej sprawdzi się komoda niż stolik na jednej nodze. I niestety mówię to z doświadczenia – winyle nie lubią drgań (wyjątkiem są drgania igły), jeszcze bardziej nie lubią upadać na podłogę. W ten sposób kilka straciłem.
Ponieważ moja kolekcja winyli zaczęła się błyskawicznie rozrastać, zacząłem szukać sposobu przechowywania. Ustawienie ich na półce jeden za drugim (jak książki) było dobre tylko do pewnego momentu. Im większa kolekcja, tym trudniej nią zarządzać i przyznaję, miałem problem.
Na szczęście znajomy sprezentował mi na urodziny stojak na winyle – to był strzał w dziesiątkę. Zaczęło się od stojaka na płyty winylowe – czarny mat minimalistyczny na 70 płyt. Jednak szybko okazało się, że to jednak za mało i dokupiłem loftowy stojak na płyty winylowe z pięcioma przegrodami, który mieści około 80 płyt. Oba zajmują mało miejsca i robią dokładnie to, co do nich należy – pomagają mi utrzymać porządek w płytach. Powoli dostrzegam, że na tym się nie skończy. Trochę zaczyna mi brakować miejsca, dlatego następny w kolejności będzie wieszak na winyle, płyty winylowe 3 przegrody, mieszczący około 45 płyt.
Dodam jeszcze, że płyty powinny być przechowywane w suchym miejscu, z dala od źródeł ciepła. Nie trzymajcie ich blisko grzejników, bo się powyginają!
Jaki sprzęt jest potrzebny do słuchania winyli?
Aby móc słuchać winyli, potrzebny jest gramofon, zwany też adapterem, ale to nie wszystko. W wielu wypadkach sam gramofon to za mało. Bardzo często potrzebny jest też zewnętrzny wzmacniacz, który odpowiada za przetworzenie i wzmocnienie dźwięku. Tak jest szczególnie w prostszych i starszych modelach, nowsze mogą mieć wbudowany wzmacniacz. I to nadal nie wszystko, bo do słuchania winyli potrzebne są… głośniki! Tak, tak, gramofon sam w sobie nie będzie słyszalny, głośniki są obowiązkowe. Ich wielkość i moc trzeba dopasować do wielkości pomieszczenia, w którym będzie urządzony kącik muzyczny. Ja słucham winyli w zaciszu własnego gabinetu, dlatego mam niewielkie kompaktowe głośniki z szerokim zakresem częstotliwości, oczywiście w stylu retro, żeby pasowały do konwencji.
Nowsze gramofony to tak naprawdę kompaktowe studia, które odtwarzają winyle, ale też płyty CD i karty pamięci. Niektóre mają wbudowane radio. Przyznaję, to może być wygodne, ale mnie nie przekonuje. Słuchanie winyli to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju i „zwykły” gramofon o dobrych parametrach w zupełności wystarczy. To, na co na pewno warto zwrócić uwagę, to czy można samodzielnie wymienić wkładkę i igłę. Te elementy zużywają się najszybciej.
Gdzie urządzić kącik muzyczny do słuchania winyli?
Teoretycznie kącik do słuchania winyli powinien być tam, gdzie odpoczywamy. Jak już wcześniej wspominałem, ja słucham winyli w swoim gabinecie, który służy mi przede wszystkim do pracy. Jednak ma on niepodważalny atut – zapewnia mi spokój i możliwość wyciszenia się. Kiedy włączam muzykę, naprawdę odpoczywam.
Z praktycznego punktu widzenia powiem, że gramofon musi stać na stabilnej podstawie, a płyty najlepiej mieć w pobliżu, żeby łatwo je zmieniać. Głośniki natomiast muszą być ustawione w pewnej odległości, ideałem jest co najmniej metr. Mało tego, nie powinny stać na tym samym meblu co gramofon. I nie jest to kwestia estetyki, tylko faktu, że drgania głośnika mogłyby przenosić się na igłę, co wpłynie negatywnie na jakość dźwięku.
Mój kącik do słuchania winyli świadomie zaplanowałem z dala od okna, bo zależało mi na klubowym klimacie, ale nie jest to wymóg konieczny. Gramofon jak najbardziej może stać w pobliżu okna, lepiej jednak, by nie był wystawiony na bezpośrednie działanie promieni słonecznych.
Jak oświetlić kącik muzyczny?
Ile osób, tyle opinii, ale z grubsza rzecz ujmując, światło powinno być klimatyczne i przyjazne dla oczu, więc żadne tam zimne białe LED, jeśli już to raczej ciepłe. Ja postawiłem na klasyczne lampy stojące z tkaninowymi abażurami, bo – powtórzę się po raz kolejny – zależało mi na zachowaniu stylu retro. Ogólnie światło do słuchania winyli nie musi być bardzo jasne, ważniejszy jest klimat. Oczywiście styl oświetlenia musi pasować do wnętrza, a czasem też do słuchanej muzyki. W nowszych rozwiązaniach można zintegrować oświetlenie z muzyką – np. plafon LED może zmieniać kolory do rytmu itp.
Gdzie kupować płyty winylowe?
Płyty winylowe można dostać w bardzo różnych miejscach, począwszy od sklepów muzycznych, poprzez internet (dużą część winyli kupiłem na Allegro), skończywszy na targach staroci. Gdzie najlepiej to robić? No cóż, wszystko zależy od czasu i budżetu. Najszybciej można kupić płyty winylowe na Allegro – nawet nie trzeba wychodzić z domu. Ceny są bardzo różne, od kilkudziesięciu złotych za popularne i łatwo dostępne egzemplarze, do kilku tysięcy za prawdziwe perełki.
Warto zaglądać do antykwariatów, odwiedzać targi muzyczne, a nawet targi książki – tam też pojawiają się stoiska z winylami. Natomiast wizyty na targach staroci, wymagają już sporo cierpliwości, bo nigdy nie wiadomo na co się trafi. Odwiedzam je regularnie i faktycznie wypatrzyłem kilka perełek w dobrej cenie. Jednak nie będę ukrywać, że upolowanie tam czegoś wyjątkowego to spore wyzwanie.
Jak dbać o płyty winylowe i gramofon?
Czystość, czystość i jeszcze raz czystość. Nieużywany gramofon powinien być zamknięty, niezależenie od tego, że trzeba go regularnie czyścić z kurzu. Podobnie płyty nie powinny być rozrzucone luzem na biurku, ale starannie przechowywane w specjalnych kopertach i okładkach. One niestety potrafią się niszczyć, na szczęście można sobie dokupić Okładki na winyle LP 12″ I Love Vinyl 100 szt. 325×320 mm i zawsze mieć pod ręką zamiennik.
Słuchanie winyli okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Nie tylko mogłem wreszcie w pełni docenić jakość muzyki, ale też naprawdę poczuć jej klimat i… wyciszyć się. To swego rodzaju paradoks, ale gdy wiem, że płyta przestanie grać w stosunkowo krótkim czasie, potrafię się lepiej skoncentrować na słuchaniu. Streaming był dodatkiem w tle, winyl jest na pierwszym miejscu.
Artykuł sponsorowany
